Czy trzeba bać się suchej skrzyni DSG?
: 19 mar 2018, 9:01
Cześć.
Chcę kupić samochód (typu SUV/crossover) z automatyczną skrzynią biegów za +/- 100 000 zł.
Bardzo podoba mi się Skoda Karoq 1,5 DSG, ale zrezygnowałem z powodu stosowanej tam automatycznej (tzw suchej) skrzyni biegów DSG7 model DQ200.
Max. moment jaki przenosi to 250Nm czyli pracuje na granicy swoich możliwości.
Myślałem, że może Volkswagen do T-ROCa wsadzi trwalszą (mokrą) skrzynię ale w tej wersji silnikowej również jest DQ200 czyli najsłabsza i ciesząca się najgorszą sławą.
Ja nie mam osobistych doświadczeń z DSG dlatego szukam opinii w internecie a tam nie uświadczysz dobrego o nich słowa.
VW mówi, że jest bezobsługowa i dożywotnia (?!?), niezależne serwisy proponują prosto z salonu przyjechać na dolewkę oleju bo ponoć fabrycznie jest go za mało i oczywiście wymieniać płyny co 60 tyś.
Skrzynie DSG są świetne dopóki nie zaczną się psuć co w modelu DQ200 następuje już po 120-150 tyś km (a zdarzało się duuużo wcześniej).
Koszty napraw od kilku tysięcy zł. do nawet 25 000 za nową skrzynię!!!
Na razie zrezygnowałem z zakupu Skody i biorę Suzuki Vitarę 1,6 w automacie - wiem - inny poziom wykończenia, wyposażenia, mocy, komfortu, frajdy, itp itd... ale 30 tysięcy w kieszeni i spokojna głowa.
Poczekam 3 lata na wyleczenie chorób okresu dziecięcego Karoqa, wysłucham doświadczeń i opinii jego użytkowników
i wtedy przyjrzę się Skodzie jeszcze raz.
Chyba, że jest wśród Was osoba, która ma dużą wiedzę o żywotności tej skrzyni i z czystym sercem może ją polecić...?
Życzę zadowolenia z Waszych wyborów i długoletniej bezusterkowej eksploatacji.
Chcę kupić samochód (typu SUV/crossover) z automatyczną skrzynią biegów za +/- 100 000 zł.
Bardzo podoba mi się Skoda Karoq 1,5 DSG, ale zrezygnowałem z powodu stosowanej tam automatycznej (tzw suchej) skrzyni biegów DSG7 model DQ200.
Max. moment jaki przenosi to 250Nm czyli pracuje na granicy swoich możliwości.
Myślałem, że może Volkswagen do T-ROCa wsadzi trwalszą (mokrą) skrzynię ale w tej wersji silnikowej również jest DQ200 czyli najsłabsza i ciesząca się najgorszą sławą.
Ja nie mam osobistych doświadczeń z DSG dlatego szukam opinii w internecie a tam nie uświadczysz dobrego o nich słowa.
VW mówi, że jest bezobsługowa i dożywotnia (?!?), niezależne serwisy proponują prosto z salonu przyjechać na dolewkę oleju bo ponoć fabrycznie jest go za mało i oczywiście wymieniać płyny co 60 tyś.
Skrzynie DSG są świetne dopóki nie zaczną się psuć co w modelu DQ200 następuje już po 120-150 tyś km (a zdarzało się duuużo wcześniej).
Koszty napraw od kilku tysięcy zł. do nawet 25 000 za nową skrzynię!!!
Na razie zrezygnowałem z zakupu Skody i biorę Suzuki Vitarę 1,6 w automacie - wiem - inny poziom wykończenia, wyposażenia, mocy, komfortu, frajdy, itp itd... ale 30 tysięcy w kieszeni i spokojna głowa.
Poczekam 3 lata na wyleczenie chorób okresu dziecięcego Karoqa, wysłucham doświadczeń i opinii jego użytkowników
i wtedy przyjrzę się Skodzie jeszcze raz.
Chyba, że jest wśród Was osoba, która ma dużą wiedzę o żywotności tej skrzyni i z czystym sercem może ją polecić...?
Życzę zadowolenia z Waszych wyborów i długoletniej bezusterkowej eksploatacji.