Gdzieś na necie widzę głosy, że w nowszych Skodach prąd jest podawany do gniazda zapalniczki nawet po odłączeniu zapłonu, co zgadzałoby się z zaobserwowaną sytuacją ale i zarazem mnie dziwi. Kamerka będzie działała dopóki ma napięcie, czyli wychodzi na to że przez cały czas
I tu moje pytanie, czy to może tak zostać? Ekran kamery mogę ustawić na wyłączenie po 30 sekundach czy kilku minutach, jednak czy nie spowoduje to nadmiernego rozładowania akumulatora? Zdarza mi się, że samochód stoi na podwórku przez weekend a oczywiście nie chciałbym mieć przykrej niespodzianki w poniedziałkowy poranek
W sumie zdaję sobie sprawę, że dzisiejsze akumulatory to nie to samo co te sprzed 20 lat ale wolę zapytać czy da się coś jeszcze poradzić w takiej sytuacji czy może powinienem codziennie wieczorem wyciągać kamerkę z zapalniczki a może ma siedzieć w gnieździe i nie przejmować się tym w ogóle




).